Teoria dziesięciu dni

Kiedy się idzie po raz pierwszy na pielgrzymkę, zawsze błąkają się po głowie wątpliwości, a ponad wszystko wielka ciekawość: jak to będzie. Właściwie nic w tym dziwnego. W końcu to jakieś nowe doświadczenie, koło dwusetki ludzi w grupie, z których się zna tylko niewielki ułamek, czasem też dochodzi służba albo problemy ze zdrowiem, a może z kondycją. Zwykle ma się pewność tylko co do jednego: tylu ludzi chodzi co roku, więc coś w tym musi być ... pytanie tylko co.

I tu się zaczyna pewna teoria, którą postanowiłam rozpowszechnić. Dotyczy ona Boga, ludzi i pewnych dosyć specyficznych dziesięciu dni.

Wiele osób idzie na pielgrzymkę w jakimś określonym celu. Nie będę ich analizować, bo każdy wie, o co mu chodzi. Najbardziej zaskakujące dla mnie jest to, że pod koniec pielgrzymki jest się zwykle bliżej realizacji tego celu niż na początku. A często, poza modlitwą nic się z nim nie robi.

Druga sprawa to wszystko, co się dzieje w czasie drogi. Wiadomo, że atmosfera jest raczej specyficzna (a szczególnie w naszej grupie - oczywiście w najlepszym tego słowa znaczeniu). Nie każdy jest przygotowany na taki szok. Ale właściwie nie trzeba, zrozumienie samo przychodzi z czasem. Ale od momentu, kiedy się już zaistnieje w drodze, modlitwa zaczyna być przyjemnością i czymś, bez czego potem nie można sobie wyobrazić życia, dnia, siebie, po prostu niczego.

Jeżeli chodzi o samego Boga, to można (w końcu J!) zauważyć, że nie tylko istnieje, ale najzwyczajniej JEST i DBA. I to naprawdę zaczyna się odczuwać na własnym przykładzie. A potem różni ludzie mówią na przykład, że Pan Bóg to jest jednak równiacha, że Szef wie, co robi, że można spać spokojnie, bo jest taki ktoś na Górze, kto czuwa. (przy okazji chciałam pozdrowić autorów powyższych stwierdzeń, potrafią podnieść na duchu, dzięki).

A teraz sama teoria dziesięciu dni:

Nigdy nie masz pewności, jak one będą wyglądały, ale jest coś, co wiadomo na sto procent: te dziesięć dni może zmienić Twoje życie.

Naprawdę. Moje zmieniło!!!

Siostra Kinia

Do góry

Serwis szara.jezuici.pl korzysta z plików cookie. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. Poznaj szczegóły polityki cookies. Zamknij