Nie odszedł?

Czy to sen? Mam taka nadzieje.
Wszak jest snem to, co się dzieje?
Nie. To jawa. Słuchaj serce!
On nie odwiedzi nas tu więcej!

Serce nie słucha, w sercu On żyje
Ten, który nam otuchy dodaje
w codziennej drodze do domu Ojca,
Wszak w nas nie umrze nigdy do końca.

Swymi słowami wiary nam przysparzał,
„Nie lekajcie się᾿ nam zawsze powtarzał.
I choć bez lęku tutaj zostajemy,
Kazał nie płakać lecz my płaczemy.

Nie mówię „żegnaj᾿ bo czuwasz nad nami,
Twój duch jest blisko, nie będziemy sami.
Święty za życia, spoczywaj w jasności,
Pomóż, byśmy spotkali Cię w wieczności.

Kamil
A.D. 2 IV 2005.

Do góry

Serwis szara.jezuici.pl korzysta z plików cookie. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. Poznaj szczegóły polityki cookies. Zamknij