Relacja z Szarej 2015

Każdy Szarak dobrze wie, że nasze pielgrzymowanie zaczyna się nieco wcześniej, niż w pozostałych grupach. Jak co roku, spotkaliśmy się już 4 sierpnia w Kościele MB Łaskawej na Starym Mieście, żeby podczas Eucharystii zawiązać wspólnotę i razem zawierzać Bogu to, co przed nami.  Widok znajomych i zaprzyjaźnionych osób, ukochane szare piosenki i pokrzepiające słowo o. Michała Gutkowskiego – wszystko to wprowadzało nas w długo wyczekiwany klimat pielgrzymowania. W tym roku po raz kolejny na początku i w trakcie całej drogi towarzyszyło nam błogosławieństwo neoprezbitera – tym razem naszego przewodnika, o. Pawła Buckiego, który półtora miesiąca wcześniej przyjął święcenia kapłańskie. Po Eucharystii nie zabrakło okazji do świętowania – 1 sierpnia sakramentu małżeństwa udzielili sobie Hania i Bartek, którzy teraz zaprosili wszystkich szaraków na weselny tort. W międzyczasie biuro kontynuowało zapisy, muzyczni dostrajali instrumenty, ciężarówka zapełniała się naszymi bagażami, jeszcze nie „cichy zapadał zmrok”.

Dzień wyjścia zaczął się dla nas całkiem wcześnie. O 5.30 uczestniczyliśmy w pierwszej, wspólnej dla wszystkich grup Mszy Świętej, której przewodniczył kard. Kazimierz Nycz. W kazaniu metropolita warszawski zaproponował nam kilka myśli, jakie mogą towarzyszyć rozważaniom tegorocznego hasła pielgrzymki: „Bądźcie stróżami poranka”. Odwołał się przy tym do życia autora tych słów, Jana Pawła II oraz do jego dzieła – Światowych Dni Młodych, które już niedługo odbędą się w naszym kraju. Mieliśmy poczucie, że ruszamy po to, żeby naprawdę świadczyć o tym, co ujrzeliśmy owego najważniejszego w historii Poranka.

Po Mszy Świętej harcerze uczestniczyli w apelu rozpoczynającym, a następnie wielu z nich udało się na służbę – w tym roku zostaliśmy poproszeni przez WAPM o wystawienie osiemnastu wart honorowych z flagami narodowymi i zniczami przy miejscach upamiętniających wydarzenia i osoby związane z Powstaniem Warszawskim. Grupy zatrzymywały się przy poszczególnych punktach na krótką modlitwę. W trakcie drogi pierwszą konferencję pt. „Ja pielgrzym” wygłosił o. Michał Gutkowski. Odwołał się w niej do istoty pielgrzymowania i przypomniał, jaka istnieje zależność między „ciężarem” naszych intencji, a trudem wędrówki. Po przerwie na obiad zostali przedstawieni szefowie służb w naszej grupie: Grzegorz Zachara (porządkowi), Asia Haber (biuro),Albert Tylżanowski (medyczni),Ewa Mielcarska i Marta Kowalska (kwatermistrzostwo), Michał Rokicki (muzyczni), Maciej Banasiuk i Anna Wielgosz (medialna). W tym roku zawiązała się też nowa służba – ekologiczna, której zadaniem było dbanie o czystość w miejscach naszych postojów i noclegów.

Nowością było także „Szare Camino w mieście”, czyli rekolekcje w łączności z grupą Szarą – propozycja dla tych, którzy nie mogli w tym roku pójść z nami. Każdego dnia na stronie internetowej pojawiały się fragmenty Pisma do medytacji oraz komentarze. Wszystkie opierały się na słowach Jana Pawła II skierowanych do młodych w 2000 r. (Widzę w was „strażników poranka” o świcie tego trzeciego tysiąclecia. (…)). Również na trasie do Częstochowy każdego dnia rozważaliśmy ten fragment przemówienia.

Rodziny, przyjaciele i duchowi pielgrzymi mogli nie tylko śledzić nas na portalach społecznościowych czy przeżywać własne rekolekcje, ale też uczestniczyć z nami w wielu punktach na żywo – wszystko dzięki usłudze Periscope, za pomocą której służba medialna prowadziła relacje z apelów, konferencji i różnych modlitw. Wielu z nich postanowiło odwiedzić nas jednak osobiście. I tak, pierwsi goście przyjechali już drugiego dnia, żeby uczestniczyć w Mszy Świętej w Niepokalanowie. Eucharystii, podczas której dwoje pielgrzymów udzieliło sobie sakramentu małżeństwa, przewodniczył bp Marek Solarczyk. Jak co roku, mieliśmy także przyjemność korzystać z gościnności mieszkańców, oo. Franciszkanów i sióstr Niepokalanek.

W drodze na nocleg (w Kolonii Miedniewickiej) uformowaliśmy pierwszy szary pociąg, a niesłabnący upał zmotywował nas do skorzystania z ulubionego okrzyku – „wieloryb”!

Od tego dnia konferencje wygłaszał o. Romek Groszewski. Tematem pierwszej była radość i uwielbienie. Oprócz tego o. Czester podzielił się z nami kilkoma ważnymi myślami na temat spowiedzi.

Trzeci dzień rozpoczął się bardzo wcześnie, dlatego śniadanie zjedliśmy dopiero w Miedniewicach, po Mszy Świętej. Eucharystię w Sanktuarium Świętej Rodziny tradycyjnie sprawował ks. bp Józef Zawitkowski, który wzruszył nas bardzo osobistym kazaniem i swoją postawą, pełną miłości wobec każdego pielgrzyma.

Po obiedzie w Puszczy Mariańskiej bracia urządzili pierwsze harce. Natomiast na trasie siostra Franciszka werbowała kolejnych pielgrzymów do tajnej gry. W drodze wielu z nas otrzymało też wyjątkową pomoc – a to za sprawą siostry Kojot i brata Kuby, którzy postanowili udawać… samego Boga! W końcu to zadanie każdego chrześcijanina. W tym celu podchodzili do kolejnych pielgrzymów, wachlowali ich (wachlarzem) i dawali cień (parasolką). Pomoc była bezwarunkowa i całkowicie darmowa. Reakcje obdarowanych osób były bardzo różne i każdego z nas sprowokowały do refleksji nad tym, czy w życiu potrafimy przyjmować Bożą Miłość jako dar.

Oprócz głównej konferencji, która dotyczyła dziś miłosierdzia, wysłuchaliśmy jeszcze jednej, wyjątkowej, bo wygłoszonej przez naszego najstarszego pielgrzyma – Brata Dziadka. Podzielił się w niej z nami doświadczeniem miłości małżeńskiej. Zachęcał do wsłuchiwania się w siebie, aby być w stanie odróżnić prawdziwe uczucie od nietrwałego zakochania.

Wieczorem na miejscu noclegu w Starej Rawie uczestniczyliśmy we wspólnym apelu dla wszystkich grup, podczas którego wspominano ś. p. ks. Zygmunta Malackiego – byłego Przewodnika WAPM.

Wyjątkowym dniem okazał się dzień czwarty – nie tylko ze względu na najkrótszą trasę i piękne widoki – Szara obchodziła dziś swoją Osiemnastkę. „Pełnoletniość” uczciliśmy szczególnie na przedostatnim odcinku, podczas którego pielgrzymkowi „weterani” wspominali początki grupy. Dopełnieniem wspólnego świętowania było wieczorne ognisko połączone z „wianowaniem”, czyli obrzędowym przyjęciem do wspólnoty. Nowi pielgrzymi, żeby zostać pełnoprawnymi Szarakami, cały dzień prześcigali się w pomysłach na najbardziej atrakcyjny wianek. Najlepsi zostali wyróżnieni przez członków „Sanhedrynu” podczas wieczornych prezentacji. Harcerskie pieśni, żar ogniska i rozpromienione twarze Szaraków – na takie momenty czekamy przez cały rok!

Podczas dzisiejszej Eucharystii i medytacji towarzyszył nam temat powołania. Natomiast w trakcie konferencji o. Romek mówił, że w miłości człowiek nic nie „musi”.

Szara Eucharystia, próba sił i… dwa obiady. Tak w skrócie można opisać dzień piąty. W Czerniewicach o 9.00 uczestniczyliśmy w Mszy Świętej, podczas której głównymi celebransami byli nasi ojcowie, a za oprawę muzyczną odpowiadał nasz zespół. Kierowani Duchem Świętym muzyczni spontanicznie zorganizowali po Eucharystii krótkie uwielbienie, w którym wzięło udział wiele osób także z innych grup. To był dla Szaraków wyjątkowy czas – radości i czerpania sił na dalsze pielgrzymowanie. Mocy  fizycznych dostarczył nam za to obiad zorganizowany w pobliskim parku, a następnie tradycyjne już pierogi, jakimi częstowano nas w Spale. Na jednym z odcinków nowi porządkowi uczestniczyli w tzw. „chrzcie mułów”. Wykazali się przy tym – jak zawsze – niebywałą siłą i determinacją. Szare siostry nie mogły wyjść z podziwu!

Na innym etapie mieliśmy natomiast gości – odwiedzili nas bracia i siostry z grupy wojskowej. Opowiedzieli co nieco o swoim pielgrzymowaniu, a potem rozproszyli się po całej grupie, tak w ramach „integracji”!

Podczas konferencji usłyszeliśmy o zasadzie trzech „p”: poznać, przyjąć, przekroczyć.

Szóstego dnia uczestniczyliśmy w Smardzewicach w Mszy Świętej wspólnej dla wszystkich grup. Podczas konferencji o. Romek kontynuował temat zaczęty poprzedniego dnia. Drugi raz kilka słów do Szaraków skierował Brat Dziadek. Tym razem mówił o modlitwie, a szczególnie o tym, jak ważne jest świadome wzrastanie duchowe.

Zaraz po wieczornym apelu wielu z nas zostało na spontanicznie zorganizowanej modlitwie uwielbienia. Tak w pięknie otaczającej natury, spokoju i radości z przebytej drogi graliśmy i śpiewaliśmy na Jego chwałę.

Po wczesnej pobudce i pierwszym etapie już o 6.20 uczestniczyliśmy w Mszy Świętej w Sulejowie. Dzień siódmy to prawie 40 km do przejścia. Po drodze zostaliśmy jednak obdarowani wyjątkowo obfitym, dwudaniowym obiadem, a na ostatnich etapach pojawiło się trochę chmur – Bóg jest hojny! 

Oprócz tego dziś miało miejsce historyczne wydarzenie – Szara Grupa otrzymała czwartą tubę! (A ogon i tak pozostał…).

Na konferencji o. Romek mówił o dwóch sposobach przeżywania rzeczywistości, czyli o projekcie i procesie.

A wieczorem, jeszcze przed ciszą nocną, kilkoro Szaraków urządziło sobie mini kurs tańca. Żadne bąble, odciski ani zmęczenie nie przeszkodziły im wczuć się w rytmy latino. 

Ósmego dnia zastanawialiśmy się nad szczególną formą powołania, jaką jest życie konsekrowane. Siostra Małgorzata oraz nasi bracia jezuici opowiedzieli nam o swoim doświadczeniu przeżywania tej drogi. Wyjaśnili też na czym polega bycie bratem zakonnym i jakie jeszcze są możliwości służby Kościołowi. Głównym tematem konferencji były natomiast nawyki, które, jeśli powracają, to w bardzo konkretnym celu.

W ramach popularyzowania Kręgów Harcerstwa Starszego, phm. Justyna Gutowska HR opowiedziała o istocie ich funkcjonowania, a wieczorem, po Apelu Jasnogórskim, chętni wzięli udział w Starszoharcerskiej Warcie Strażniczej, podczas której podjęli zobowiązania.

Wspólna Msza Święta w Garnku przypomina wszystkim pielgrzymom, że to już przedostatni dziewiąty dzień wędrówki. Po Eucharystii, podczas wyjątkowo długiej przerwy, szarzy bracia i siostry utworzyli na boisku tradycyjną wieżę.

Podczas pierwszych etapów był czas na indywidualne podziękowania. W konferencji o. Romek także zachęcał do wdzięczności, ponieważ jej głównym hasłem było: „Bóg Cię zamieszkuje”.

Na miejsce noclegu dojechało wielu gości – krewnych i przyjaciół, którzy chcieli wspólnie z nami wejść na Jasną Górę. Po kolacji zebraliśmy się wszyscy przy ciężarówce, która tego wieczoru posłużyła nam za scenę – przyszedł w końcu czas na FTOPĘ (Festiwal Twórczości Okołopielgrzymkowej). Tegoroczny repertuar był wyjątkowo bogaty – można przypuszczać, że wysokie temperatury sprzyjały kreatywnemu myśleniu Szaraków, którzy przygotowali skecze, własne piosenki, pantomimy i inne atrakcje. Między występami przewodnik o. Paweł wręczał podziękowania członkom poszczególnych służb.

Nadszedł w końcu ostatni, dziesiąty dzień naszego wędrowania. Obudziliśmy się bardzo wcześnie, żeby jeszcze przed świtem wyruszyć w stronę Jasnej Góry. Nikt już chyba nie czuł bólu i zmęczenia w trakcie tych dwóch niedługich etapów. Pełni radości i podekscytowani zbliżającym się celem odmówiliśmy dziękczynny różaniec, zrobiliśmy kilka pamiątkowych zdjęć i przygotowywaliśmy się do wejścia.

Częstochowa wypełniona była już tłumami pielgrzymów, którzy dotarli tu przed nami. Na wałach przywitali nas nasi pasterze, m.in. kard. Kazimierz Nycz i bp. Marek Solarczyk. Wdzięczność na ich twarzach potęgowała tylko naszą radość.

W końcu dotarliśmy też do samej Kaplicy Cudownego Obrazu. Tam, jak co roku, odśpiewaliśmy modlitwę harcerską i w chwili ciszy oddaliśmy Matce wszystko, co nieśliśmy przez te dziewięć dni.

Pielgrzymowanie w naszej grupie oczywiście na tym się nie kończy. Po odbiorze bagażów przeszliśmy wszyscy do ogrodów jezuickiego Centrum Duchowości. Tam otrzymaliśmy obiad oraz uczestniczyliśmy w ostatniej wspólnej Eucharystii, którą odprawili nasi ojcowie. Po ogłoszeniach harcerze przystąpili do Apelu kończącego Szary Obóz. Ogród zaczął się wypełniać namiotami pielgrzymów, którzy nie chcieli się tak szybko rozstawać – dzięki uprzejmości gospodarzy, mogliśmy zostać jeszcze na noc. Wieczorem nasza grupa – już tradycyjnie – dała koncert w Dolince Miłosierdzia. Był to czas śpiewów, tańców, a w tym wszystkim – wspólnego uwielbienia.

Ale to również nie jest koniec naszego pielgrzymowania – każdy Szarak dobrze wie, że tak naprawdę trwa ono przez cały rok! W październiku pierwsze spotkanie popielgrzymkowe, w styczniu – opłatkowe, potem wspólna Wigilia Paschalna a oprócz tego m.in. Szlachetna Paczka lub cotygodniowa medytacja w ramach Szarego Kręgu. Szara nie daje o sobie zapomnieć !

Szara 2015 w liczbach:

231 Szaraków: 101 braci i 130 sióstr. W tym 11 osób konsekrowanych (s. Małgorzata Bauer - urszulanka szara, s. Franciszka Cejrowska – terezjanka, s. Agata Marszał - pasterka; jezuici: Paweł Bucki, Damian Czerniak, Michał Gutkowski, Roman Groszewski, Maciej Grzelak, Jakub Niedzielski, Czesław Sobolewski, Andriej Syvak).   

Kronikę z Szarej 2015 spisała Ola

Serwis szara.jezuici.pl korzysta z plików cookie. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. Poznaj szczegóły polityki cookies. Zamknij